wtorek, 10 października 2017

TEN DYWAN KOŁEM SIĘ TOCZY, INSTRUKCJA "ŚLIMAKA".

KUŹNIA HOME - OPISANE Z DOMU


Witam wszystkich!

Dziś przedstawiam Wam Dywan wykonany ze sznurka bawełnianego od LovelyCottons.
Jest trochę nietypowy, bo z reguły dywan składa się z jednego dużego elementu. Są jednak wyjątki.
Więc ja postanowiłam też spróbować. LovelyCottons dała mi pomysł na ślimak. Na moim fan page przedstawiłam cztery propozycje ślimakowe. Największe poparcie miał właśnie ten, którego dzisiaj widzicie na moim dywanie. Więc to główny temat dzisiejszego wpisu, a mianowicie, jak wykonać kółko w kształcie ślimaka za pomocą półsłupków.

Od czego zacznę...

Od tego, że potrzebne mi było szydełko 8 mm, i sznurek bawełniany.
Kolor mojego dywanu to jasny szary.

To ile metrów będziecie potrzebować zależy od wielkości dywanu jaki będziecie chcieć uzyskać.

Ja na mój wykorzystałam równe 900, wliczając do tego pomocne resztki na łączenia kółek. 

Zarówno sznurek, jak i szydełko można zamówić, klikając tutaj.

Naprawdę polecam sznurki i włóczki od LovelyCottons. Pewnie się powtarzam. Ale uwierzcie mi, jest duża różnica na plus. Na początku mojej całej szydełkowej przygody zamawiałam w różnych firmach, i jest różnica, jeśli chodzi o jakość materiału.

Ok, przejdę zatem do instrukcji największego kółka, jakie znajduje się w dywanie. 

Na początek należy zacząć od magicznego kółeczka, składającego się z 8 półsłupków.
A żeby to zrobić najważniejsza jest pętelka. 

Na filmiku tutaj przedstawiam jak wykonać magiczne kółeczko, różnica jest taka, że jest wykonane za pomocą słupków i jest ich 12, oraz to, że kółko jest zamknięte. Mam jednak nadzieję, że osobom, które zaczynają przygodę z szydełkiem dużo to wyjaśni. 

Poniżej pokazuję na zdjęciach krok po kroku, jak wykonać takie magiczne kółeczko z 8 półsłupków. 
Tak zaczynałam każde kółko w moim dywanie. Jednak tutaj każde okrążenie nie jest zamykane oczkiem ścisłym, lecz od razu jest przejście do rzędu kolejnego, dlatego, żeby powstał tzw. ślimak 






Tutaj widać gotową już pętelkę.


I teraz zaczynam półsłupki.

Na filmiku tutaj po wykonaniu łańcuszka pokazuję właśnie jak wykonać półsłupek.





Zdjęcie poniżej przedstawia już 8 półsłupków.


I teraz wykonuję już przejście do kolejnego rzędu. 
W nowym rzędzie, czyli nr 2, tych samych półsłupków powinno być 16. Ponieważ w każde oczko należy wbić się dwa razy. 

Można oczywiście wbić się w pełne oczko powstałego z magicznego kółeczka łańcuszka. Ja natomiast za każdym razem wbijałam się w dolne oczko, żeby uzyskać bardziej widoczny efekt ślimaka. 

Poniżej dokładniej przedstawiam to krok po kroku za pomocą zdjęć. 









I tak powinno wyglądać kółeczko po wykonaniu 16 tu półsłupków.


Teraz kolejny rząd, czyli 3.
W 3 rzędzie wszystkich półsłupków powinno być 24.
Czyli powinno wyglądać to tak że pierwsze oczko powinno być pojedyncze, w drugie wbijamy się dwa razy, trzecie znowu pojedyncze, itd.

A więc poniżej powstaje rząd 3.



Pierwsze oczko pojedyncze.


Drugie oczko podwójne, czyli w jednym oczku dwa półsłupki.



I tak na około, czyli oczko pojedyncze, i w jednym oczku dwa półsłupki. Razem 24.




I teraz zaczynamy okrążenie numer 4. W rzędzie 4 powinno być razem 32 półsłupki.

A więc zaczynamy od dwóch pojedynczych półsłupków, a trzeci podwójny, czyli pierwsze oczko pojedyncze, drugie oczko pojedyncze, natomiast w trzecim wykonujemy już dwa półsłupki. Itd.



Tak powinna wyglądać robótka po zakończeniu rzędu 4.


Poniżej kolejny rząd. W rzędzie 5 wszystkich oczek powinno być 40. 
Należy tutaj wykonać trzy pojedyncze oczka, później jedno podwójne, i znowu trzy pojedyncze i kolejne podwójne, itd. 


Poniżej skończony rząd 5.


W rzędzie 6 zaczynamy od 4 oczek pojedynczych, i kolejnym podwójnym, i znowu 4 oczka pojedyncze i kolejne jedno podwójne. Razem wszystkich oczek powinno być 48. 


W rzędzie 7 powinno wszystkich oczek być 56.
Gdzie zaczynamy od 5 oczek pojedynczych, później jednego podwójnego, i znowu 5 pojedynczych i jednego podwójnego, itd.







Tak powinna wyglądać robótka po skończonym okrążeniu numer 7.


W rzędzie 8 zaczynamy od 6 oczek pojedynczych, kolejnym podwójnym, i znowu powtórka, itd.
Wszystkich oczek w tym rzędzie powinno być 64.




I poniżej początek kolejnego rzędu, numer 9, gdzie pojedynczych oczek powinno być 7, i koljene po nich podwójne, itd. Razem 72.



Podsumowując wszystkie okrążenia i dodawanie oczek, z każdym kolejnym dochodziło 8 półsłupków. Jeśli nie macie ochoty na liczenie wszystkich oczek, to najprościej jest użyć znacznika, i na początku każdego okrążenia zaznaczyć sobie pierwsze oczko. 
Ja liczę tylko na początku, i nawet nie znaczę, po prostu, jeżeli wszystko się zgadza, robótka sama pokazuję, gdzie należy się wbić dwa razy. 
Mogę podpowiedzieć tak, że jak widać dwa półsłupki w jednym oczku  w poprzednim rzędzie, to należy wbić się nie w to samo nad nim, tylko w jedno wcześniej. Efekt wyjdzie ten sam, a tym samym wszystkie oczka będą miały prawidłową ilość. 

Po skończeniu okrążenia numer 9, zakańczam robótkę. Czyli wykonuje jeszcze dwa pojedyncze oczka, a później dwa oczka ścisłe. Tak postanowiłam zakończyć każde moje okrążenie, żeby zachować koło i ukryć w miarę możliwości zakończenie pracy.


Poniżej przedstawiam to krok po kroku.







Tutaj widać dwa pojedyncze półsłupki.








A tutaj na końcu dwa ścisłe oczka.



Na koniec obcinam sznurek. I zakańczam pracę, w sposób, jak dla mnie najlepszy. Dzięki tej metodzie nie widać żadnych węzełków w przypadku mojej pracy, czy też łączeń, jeśli np. chcemy połączyć ze sobą inne kolory. Przedstawiam to też na filmiku tutaj .

Filmik ułatwi Wam etap pracy, który poniżej przedstawiam obrazkowo.











Na sam koniec chowam sznurek pod spód i zszywam nitką.






I teraz małe podsumowanie:

W moim dywanie wykonałam w sumie 45 kółek, zgodnie z powyższą instrukcją, z małą jednak różnicą, a mianowicie taką, że różnią się one wielkością.

Tak więc wykonałam :

2 kółka składające się z 3 okrążeń.


8 kółek składających się 4 okrążeń.


16 kółek składających się z 5 rzędów.


4 kółka z 6 rzędów.


4 kółka z 7 rzędów.


5 kółek składających się z 8 okrążeń.


6 kółek składających się z 9 rzędów.



Uwaga!
Powyżej rząd, a okrążenie to to samo.


Zabawa dopiero zaczęła się na koniec. 
Uwierzcie mi, co trzeba się z tym nakombinować. 
W zasadzie jak nie ułożysz to pasuje, i zawsze wygląda ciekawie. Dlatego cały problem w tym, że nie wiadomo na jaki kształt się zdecydować. Wersji było naprawdę dużo, jak i dużo było doradców;-) Ale odbieram to za pozytywną stronę całokształtu, hmm. Co dwie głowy, to nie jedna, a w tym dywanie, aż 45 sztuk;-) 

No było jednym słowem, WESOŁO!

Poniżej małe propozycje, podpowiedzi ułożenia. 




A zaczynałam tak...










Łączyłam za pomocą resztek sznurka i szydełka, po czym zszyłam jeszcze końcówki nicią.




Łączyłam ze sobą dwa, lub trzy oczka od spodu robótki.


Dokładnie te oczka.








I tak właśnie kombinowałam, zmieniałam, do póki nie zszyłam możliwości było wiele.



W końcu powstał taki efekt. Zasugerowałam się opinią najbliższych, że najlepszy efekt będzie wtedy jeśli dywan nie będzie idealnego kształtu.














I to byłoby na tyle;-)

Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
Co sądzicie o tym dywanie?

Oczywiście zapraszam na mojego fan page Kuźnia Home.

Macie jakieś pytania, piszcie!

A jeśli zrobicie taki dywan, koniecznie pochwalcie się efektem.

Pozdrawiam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz