poniedziałek, 18 września 2017

WYBÓR KUCHNI, KIEDY TO KAŻDE Z WAS CHCE MIEĆ JĄ WYJĄTKOWĄ

KUŹNIA HOME - OPISANE Z DOMU


Witam Was!
 Przez ostatni czas nie mam zbyt dużo czasu na pisanie. A to dlatego, że powoli wykańczamy nasz domek. Jednym słowem "masakra". To się nazywa efekt "za kulisami" Naszych czterech kątów. Powiem Wam, że to nie jest takie proste jak się wydawało.  Jak to świetnie jest oglądać czyjeś mieszkanie, aranżacje u Kogoś i chwalić bez zastrzeżeń, kiedy naprawdę się podoba. Tylko przychodzi czas, że musisz wybrać tą właściwą dla siebie przykładowo kuchnię, i wiecie co... jesteś w kaczym, że tak się wyrażę " dupsku". Bo niby jakiś tam plan razem z Twoim wspólnym użytkownikiem takowej kuchni masz.  Jednak gdzieś  tam w trakcie wychodzą tak odmienne koncepcje na ten temat. No nie każdy jest zgodny we wszystkim.
 Żeby tak móc mieć dwie kuchnie w domu, phh.. co ja gadam, kto by to ogarnął;-)

Inaczej, co mi się będzie facet do kuchni wtrącał, będzie taka jak chce i koniec:-)
Ale gdzieś wraca myśl, że mieliśmy razem sobie to wykańczać. Razem wybierać. Przecież to tak powinno być.
 Tylko, że Ja chce to, a Mój "M" trochę ma odmienne zdanie. I chcąc nie chcąc trzeba się dogadać. Wiec jeśli macie podobnie jak Ja, i też borykacie się z dwubiegunowym poglądem na temat doboru czegokolwiek, to może podpowiem jak to ładnie zrobić po Swojemu i tym sposobem przekonać do tego Swoją połówkę.

 Więc rzecz ma się następująco, tak powolutku, z małymi podtekstami, wykazujecie chęć posiadania kuchni marzeń Swojego męża. Tak zachwalacie,  pod względem praktyki i wykonania, itp.
A że to z tym będzie "ohydnie" wyglądało.
A że połyskiem w Naszym domu będą tylko i wyłącznie lustra. Bo przecież On, czyli małżonek nie lubi przesadnego błyszczenia;-)
I że tak czy inaczej to Ty będziesz w niej spędzać o wiele więcej czasu, baa, w końcu ten tekst nawet padnie z Jego ust!
Bo asortyment dzisiejszych magazynów naprawdę sprawia w zakłopotanie, nawet jeśli wiesz co chcesz. Tych podpowiedzi co do wnętrza jest mnóstwo.

 I po którymś razie słyszysz "tak, wiesz, chyba masz rację".

 Okazuje się kochani , że tą racje posiadacie oboje od samego początku.
Przy czym Twój facet jak najbardziej też, tylko jakoś inaczej nazywał te rzeczy po imieniu. I tak się dziwnie składa, że Twoimi zarzuconymi całą furę argumentami bezkompromisowo wybierze i tak to, co Ty już dawno miałaś na oku. Po prostu każdy miał to samo na myśli, tylko wiecie jak to jest, bo różni nas czasem ta gra słów, bo mężczyźni są z Marsa, a kobiety są z Venus...
I tak więc okazuje się, że jednak ten "wspólny język" posiadacie. Baa, nawet na koniec długiego tunelu szerokiego asortymentu przykładowej Ikei mąż powie, patrz jakie ładne białe lampiony. A po zastanowieniu doda, Boże, Ja pokochałem Twój styl:-):-):-) Grunt to się dogadać, prawda;-) Do tego po prostu trzeba czasu i wytrwałości.

Tak więc dziś, wspólnie uznaliśmy, że zaprezentujemy Wam naszą kuchnię. Sami wiemy, jak jest ciężko wybrać i przekazać fachowcom, to co się chce.

Może w ten sposób coś podpowiemy, może coś dzięki temu zmienicie. Sami uznacie.

Oczywiście nasza kuchnia posiada jeszcze takie dodatki, (które uważamy za plusy) jak między innymi wysokie, szerokie oraz drugie mniejsze cargo, czyli metalowe kosze. Do tych plusów należą również pojemniki na segregacje odpadów. Uważamy to za świetną organizację w tej "nieczystej" kwestii. Ciche domykanie oczywiście też.

Galeria zdjęć natomiast przedstawia naszą kuchnię z zewnątrz.

Serdecznie zapraszam
























Tak wygląda nasza kuchnia.

Jeśli macie jakieś pytania zapraszam na Kuźnia Home na facebooku.

Serdecznie zapraszam i liczę na Wasze lajki.

Oczywiście życzę tych tylko DOBRYCH wyborów w temacie budowy domu;-)

Pozdrawiam!

1 komentarz:

  1. Mi się podoba - fajnie, klasycznie urządzona kuchnia. Sama planuję zrobić u siebie coś podobnego, ale to w przyszłym roku. Zastanawiam się jeszcze tylko czy blatów nie zrobić jednak ciemnych.

    OdpowiedzUsuń