sobota, 18 lutego 2017

TRZY POZYCJE W ŻYCIU W KTÓRYCH MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ NAS NAJBARDZIEJ - IDEAŁ KAŻDEJ KOBIETY?!

TRZY POZYCJE W ŻYCIU W KTÓRYCH MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ NAS NAJBARDZIEJ - IDEAŁ KAŻDEJ KOBIETY?!


Pozycja nr 1

DAMA W SALONIE

Z czym to się wiąże? Maniery, ubiór, osobowość. wysoka kultura bycia. Są momenty w życiu, gdzie trzeba się porządnie wystroić. Każdy mężczyzna chce by jego kobieta wyglądała jak milion dolarów. Była urocza, piękna, z niebanalną fryzurą, z profesjonalnym makijażem i suknią na wagę złota. Elegancja, wysoka aparycja, hmm, można by porównać ze znaną Nam Beatą Tyszkiewicz.
Cóż przejdźmy dalej...






Pozycja nr 2

KUCHTA W KUCHNI

Każda kobieta cieszy się uznaniem w domu jak potrafi dobrze gotować. Umie sprostać oczekiwaniom partnera i wyczarować zupełnie z niczego coś wyjątkowego. Przez cudowny aromat rozchodzący się po całym mieszkaniu potrafi załagodzić nawet najgorszą awanturę. Jest skłonna do kulinarnej przesady z pozytywnym happy endem. Znowu nasuwa mi się tutaj znana Magda Gessler, której mocny charakter to jedno, ale kuchnia-kuchnią marzeń...






Pozycja nr 3

ROZPUSTNICA W ŁÓŻKU

Tak, bo przecież faceci w łóżku nie potrzebują kucharki, czy też damy. Takiej eleganckiej, wytwornej pani nie przystoi zachęcać, kusić i wykonywać tych wszystkich nie raz gwałtownych czynności, To przeczy całej tej idei bycia damą. Ale pozycja na misie, czyli "dupa przy dupie i śpi się" na dłuższą metę każdego faceta znudzi...





Wszystko proste i prawdziwe, tylko nasuwa się masę pytań:
  • czy istnieje prawdziwa dama bez dżentelmena?
  • czy kucharka nawet ta najlepsza będzie spełniona jeśli nie będzie miała dla kogo gotować?
  • czy zachowanie każdej domowej rozpustnicy ma wpływ na stosunek męża do żony? 
  • czy jest to odzwierciedlane na co dzień poprzez szacunek?

A teraz czy jest na to jakaś rada, czy Ja wiem? Nie wiem czy wiem, nie jestem wszechwiedząca, nie pisze tego z definicji czy konkretnego przepisu na życie...ale z obserwacji, opinii, odczucia...


BYĆ IDEAŁEM DLA SIEBIE NAWZAJEM

Być razem szczęśliwym nie znaczy tylko spełniać i odnosić się tylko i wyłącznie do tych trzech pozycji opisanych powyżej. Być szczęśliwym znaczy praktykować te wszystkie trzy zasady , ale co najważniejsze trzeba być ze sobą, dla siebie, nie tylko po to, dzięki temu i za coś. Bo przecież można być ze sobą mimo wszystko i za nic, łączyć się, przyjaźnić, obcować. Nie muszą Was łączyć tylko dwie jednakowe obrączki, wspólne dzieci, konto w banku, czy wspólny samochód. Mogą Was łączyć banalne szczegóły : wspólna poranna kawa, czy śniadanie do łózka, wspólny film z lampką wina i wspólną miseczką orzeszków, wspólny spacer  z dziećmi, wspólny wypad "tylko WY" wieczorem, itp....

Jak myślicie?
Macie inaczej?
Tyle pytań i jeszcze więcej odpowiedzi...?

2 komentarze:

  1. No to podyskutujmy - oczywiście i dama i kuchta i rozpustnica mogą być dla niektórych facetów spełnieniem - taki gotowy klasyczny zestaw, jak chiken w "Maku" ;) Co do mnie, to jednak wydaje mi się że mężczyźni którzy codziennie chodzą do pracy, wracają z niej zmęczeni albo znudzeni, chcą po prostu dobrze zjeść, wypocząć, czasem gdzieś wyskoczyć (może jakieś hobby), mieć posprzątane, wyprasowane, dzieci zdrowe i radosne, a żonka niestrudzenie ma być w gotowości. Dlatego też sądzę że najważniejsza funkcja kobiety to po prostu organizatorka. I dlatego kiedy słyszę opinię - temu to baba dyryguje - to sobie myślę: "a może jemu się to podoba? może on chce mieć wszystko z głowy, a jego żona to typowa działaczka?". Co z tego że czasem na obiad wyciągnie pierogi z zamrażarki - ale za to przedpołudnie było zaplanowane i spędzone idealnie - choć bez gotowania obiadu. Na szczęście każdy facet jest inny - grunt to dobrze się dopasować i chwilami dać się powychowywać ;) eR-Ka

    OdpowiedzUsuń
  2. trzy pozycje w których mężczyźni kochają Nas najbardziej- nie miałam tutaj zupełnie na myśli żeby temu sprostać w jeden dzień,przekłada się to na życie i doskonale znam smak kupnych pierogów;-) a jeśli chodzi o gotowość, to praca w domu jest równie wyczerpująca, jak przerobienie 8 , czy nawet 10 godzin dziennie, więc zostawmy ją na wycieraczce i żyjmy dla siebie , dla rodziny, nie koniecznie sobą dyrygując;-)

    OdpowiedzUsuń