czwartek, 16 lutego 2017

RANDKA W CIEMNO Z GWARANTOWANĄ MIŁOŚCIĄ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

MOJE POTRÓJNE 9 MIESIĘCY

Mam nieraz tyle myśli tutaj do przekazania, że powiem Wam, chyba zacznę nosić ze sobą notes i długopis, tylko jest problem, bo te myśli nie wiem dlaczego ale często rodzą się jak jadę sama samochodem. Wtedy jestem sama ze sobą, nie licząc drogi, czterech moich i innych kółek które krążą każde w innym kierunku, i radia które daje natchnienie, hmm, lepszy byłby dyktafon...

 A jak siądę przed komputerem, hmm, co to było..., o czym Ja myślałam... ach wiem, i piszę, tylko jak to tutaj wszystko poskładać w jedną całość...staram się...a więc tak...moje myśli i wspomnienia przelane na papier, no nie dosłownie papier;-)

Uświadomiłam sobie, że to już 6 lat,  jak pierwszy raz mogłam dać życie Mojemu dziecku. Ten czas tak leci, a jakby to było wczoraj.
...Wcześniej planujesz, zaczyna się wszystko od momentu, w którym chciałoby się żeby trwał wieczność, od upojnej chwili, nie mówię nocy bo kto zabroni Nam kochać się w dzień, prawda?;-). Później czekanie, tysiące myśli w głowie, udało się , czy się nie udało, mijają dni...Mąż wraca z pracy, i co? jak tam?, jak się czujesz?, no tak, dobrze by było jakby taka Nasza maleńka fasolka zapukała do Nas od środka i powiedziała lekkim głosikiem JESTEM:-), Cieszcie się, bo Mnie macie, udało się, oj jeszcze Wam się dam we znaki;-);-);-)
to oczekiwanie wymaga nieraz dużej cierpliwości, czasem nie jest takie kolorowe a czasem jest piękne, różnie to wygląda..nie raz bez zmian, a nie raz...

...spóźniona miesiączka, test ciążowy,pierwsze objawy, wizyta u lekarza, i tak dalej....Później cieszysz się każdym kolejnym dniem, prosisz Boga żeby tylko wszystko było w porządku,
9 miesięcy, to tak długo, tyle dni. Ale zniesiesz to wszystko bo jesteś do tego stworzona. Masz pod sercem CUD, małą istotkę, która tak samo czeka. Ty nawet jesteś w lepszej sytuacji, Ty znasz już jego tatę, a Ona jeszcze nie;-).

I teraz troszkę skrócę to ogółem, przechodziliśmy przez to wszystko razy trzy...
Różne objawy, inne zachcianki, za każdym razem inaczej, nic dziwnego, to troje innych ciąż. Nawet kiedyś żaląc się Mojemu lekarzowi (którego serdecznie pozdrawiam), Panie Doktorze jest całkiem inaczej niż w poprzedniej ciąży, wcześniej tak nie miałam, długo to jeszcze potrwa, Ja to wytrzymam, wiadomo, ale tylko tak z ciekawości chciałam zapytać ile jeszcze będę wymiotować, do kiedy te mdłości;-// to żartobliwie usłyszałam a co się Pani dziwi, tam jest inny człowiek, nie ten sam dzidziuś co wcześniej, nowa istota z innym charakterem;-) i tak to właśnie jest....każdy jest inny...
Czekasz 9 miesięcy, muszę powiedzieć że wszystkie moje dzieci są z zimy, więc upał pod koniec nie dawał mi się jakoś specjalnie we znaki:-), daliśmy radę. Było ok. Pod koniec wyglądaliśmy tak;-)
Troszkę popękani ale to nic;-)

Kacperek;-)
Mikołaj ;-)
Jagódka ;-)

              
Nasza trójka urodziła się cała i zdrowa.

                                                    


Jaki morał Moich opowieści, chciałabym to ładnie podsumować, a więc może tak: każdy poród jest jedyną randką w ciemno z gwarantowaną miłością od pierwszego wejrzenia. 
                                                 I to jest piękne, na tę chwilę warto czekać 9 długich miesięcy.


tutaj Nasz Kacperek



moje chłopaki






i w końcu z Jagódką





Nasza trójka, każdy inny, a jednakowo kochany;-)  
                                                                                                                                                                               























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz