wtorek, 14 lutego 2017

MIŁOSNA ANEGDOTA...

MIŁOSNA ANEGDOTA...

Z okazji dzisiejszego święta przypomniała Mi się pewna historia.
Jak już wcześniej wspominałam, pracowałam kiedyś po 12 godzin, i tak pewnego razu wróciłam do domu zmęczona po ciężkim, szalonym walentynkowym dniu w pracy. to nie był zwykły dzień, to był dzień kontaktu z klientem non stop. Przypominam, że pracowałam z biżuterią, zakochani Panowie przychodzili i nie mogli wejść bez niczego dla Swojej ukochanej....ale to tak na marginesie, dążę do tego co było później;-)
a mianowicie Mój Mąż jak zwykle w ten dzień chciał Mnie czymś zaskoczyć, ponieważ cenię sobie pomysłowość, postanowił Mi zrobić przepyszny sernik na zimno, który wykonywałam wtedy bardzo często. W tym czasie dla Mnie to było jedyne pewne smaczne ciacho na szybko. Moja druga połówka pomyślała a co tam, takie szybkie i proste, sam zrobię;-)
Prezent był cudowny, jak go zobaczyłam, bardzo się ucieszyłam. Był bosko ozdobiony owocami, w kształcie serca, no naprawdę powiem Wam wyglądał jak z najlepszej cukierni...Mąż stwierdził że już będzie gotowy, przecież długo siedział w lodówce...Ja podekscytowana, czekam uradowana z bananem na buzi... wszystko do momentu, jak otworzyliśmy tortownicę, przepyszny, pewny siebie sernik rozpłynął się, rozjechał na amen, MOJA WALENTYNKA zapomniała o żelatynie;-) i takie prezenty lubię najbardziej;-);-);-)

Z racji wyjątkowego dnia polecam pyszny deser-sernik na zimno z truskawkami i kolację-calzone moje ulubione z mięsem mielonym;-);-)
Przepisy dostępne poniżej:
https://kuzniahome.blogspot.com/p/moja-kuchnia.html

PS
nie zapomnijcie o żelatynie;-)

A DLA WSZYSTKICH ZAKOCHANYCH DUUUŻO MIŁOŚCI;-);-)


a taką przecudną walentynkę dostałam od syna, ciekawe co dostanę od tego starszego Walentego;-);-);-)

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i życzę udanego dnia, żeby wszystkie plany się powiodły według ustaleń;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz