niedziela, 18 marca 2018

KOSZ ROBIONY NA DRUTACH W STYLU SKANDYNAWSKIM


KUŹNIA HOME - OPISANE Z DOMU

Witajcie!


Dziś pokażę, jak zrobiłam kosz w zasadzie na "cokolwiek".
W swojej prostocie zachwyca w każdym wcieleniu;-) 

Gdziekolwiek by nie był i na cokolwiek posłuży, tak czy siak będzie dalej nazywał się koszem.


Do mojego kosza schował się kwiatek, i powiem Wam, że jest całkiem przyzwoicie;-)

Na takowy kosz zużyłam dokładnie 3,5 motka sznurka bawełnianego od ➨Lovely Cottons.

Powyższy link pozwoli Ci dotrzeć bezpośrednio do strony Lovely Cottons, a tym samym da możliwość porozglądania się po szerokim asortymencie wzorów i kolorów, na jakie składają się włóczki t-shirt yarn, sznurki bawełniane oraz Ribbon.

A propos włóczki t-shirt yarn, czytajcie uważnie do końca, ta włóczka też będzie dziś wykorzystana;-)

Póki co w mojej pracy użyłam sznurka bawełnianego w kolorze ciemny szary 5 mm. Dzięki czemu splot w koszu, który wykonałam jest gruby, mięsisty. Jest super!

Dno kosza wykonałam, hmm... może tutaj wszystkich zaskoczę, ale wykonałam za pomocą SZYDEŁKA nr 8, zaczynając od magicznego kółeczka, i tak za pomocą słupków zamykając kolejne okrążenia. 

 Wykonałam 5 okrążeń, nie licząc magicznego kółeczka., według poniższego schematu.                           
Czyli dokładnie doszłam do momentu dodawania czterech słupków pojedynczych, dwóch słupków w jedno oczko, i znowu czterech słupków pojedynczych, dwóch słupków w jedno oczko, itd.

W poście ➨ tutaj, pokazuje krok po kroku jak wykonać takie koło. Bardzo proszę kliknij w link, to sporo ułatwi;-)

Różnica w pracy jest tylko z jednym minimalnym drobiazgiem. W poście do którego wysyłam Ci link, za każdym razem wbijałam się szydełkiem w dolne oczko powstałego z poprzedniego rzędu łańcuszka, natomiast teraz, w moim kole wbijałam się w pełne oczko. Jeśli zrobisz tak jaj na zdjęciu wyżej, to w sumie i tak nic się nie stanie. W zasadzie dna kosza i tak nie będzie widać;-)

Poniżej przesyłam parę zdjęć z realizacji dna kosza.





































Ok, czyli dno mamy już gotowe.

Teraz przejdźmy zatem do całej reszty, na którą w tym przypadku składa się jeden spory prostokąt , wykonany ściegiem francuskim na drutach grubości 10 mm, za pomocą tylko i wyłącznie lewych oczek.
Jeśli jeszcze nigdy nie miałaś okazji robić na drutach, to filmik ➨tutaj, myślę, że dużo Ci podpowie.

Wykonując samymi prawymi oczkami uzyskasz dokładnie ten sam efekt. 

Zaczynając pracę tym ściegiem, na początku wyznaczając odpowiednią liczbę oczek, określamy jednocześnie wysokość kosza - Ja zaczęłam od 36 oczek.






                                      




Powyżej  początkowe etapy pracy, i teraz już w zasadzie będzie cały czas powtórka, tam i z powrotem.

Poniżej parę zdjęć z realizacji.





Gdy mamy już zamierzoną wielkość, czyli taką samą ilość rzędów, co liczba oczek w kole, możemy już zakończyć pracę, pozbywając się tym samym oczek z drutów. Po kolei wbijamy się w koleje oczko, nawijając sznurek przez oczko, i przeciągając go w dalszym ciągu przez oczko znajdujące się na prawym drucie. 

Musiałam wykonać dokładnie tyle samo rzędów, co oczek łańcuszka, powstałego z piątego okrążenia w moim dnie, ponieważ ułatwiło mi to łączenie. Więc jakkolwiek wam wyjdzie, (ponieważ dno może być mniejsze, jak i też większe), musicie wykonać liczbę rzędów równej oczkom wokół koła. W ten sposób będzie najprościej połączyć ze sobą całość, i będzie to ładnie i elegancko wyglądało, choć i ten fakt będzie pewnie skryty pod rzędami drutowego ściegu francuskiego;-) Ponieważ najlepszy efekt w tym koszu jest właśnie taki, jak on sobie luźno leży po swojemu;-) W moim koszu również całe dno , i jakiekolwiek połączenie jest niewidoczne. Ale jednak zostańmy przy elegancji. Rękodzieło dobrze zrobione, nie może być wykonane oby na aby, więc warto zatem zadbać o każdy detal. Takie małe szczegóły, dopracowane naprawdę dobrze, tylko nam zaprocentują na przyszłość, oczywiście na naszą korzyść;-)

Poniżej dalszy etap pracy, czyli zakończenie prostokąta. 








I teraz ważna uwaga, można w kolejnym etapie wykorzystać szydełko, do zszycia całości. Mi natomiast posłużyła do tego igła.



I teraz poniżej na zdjęciach przedstawiam jak połączyłam dwie części w całość. 
Jak już wspomniałam można to zrobić za pomocą szydełka.
                                                                     
                                                                             ⬇


lub też igły                                                            ⬇


i kontynuujemy


Za każdym razem łączyłam pełne oczko w kole z pełnym oczkiem brzegu prostokąta.






i tak w koło





Na koniec, kiedy brzegi się połączyły, przeszłam od razu tym samym sznurkiem do połączenia boków.




Poniżej pokazuje które dokładnie oczka zszywałam. Dzięki takiemu połączeniu uzyskałam ładne zakończenie, gdzie na prawej stronie nadal będzie efekt ściegu francuskiego.


Poniżej widać to dokładniej.





Górę zakończyłam prowizorycznym łańcuszkiem.
Czyli wbiłam się,  jak widać wyżej na zdjęciu w drugie pełne oczko, przeciągnęłam i kolejno wbiłam się w oczko, z którego wychodził sznurek.
Później zeszłam igłą niżej po wewnętrznej ściance kosza, tak żeby nie było widać zakończenia.



Gotowy kosz z wykorzystaniem mojej instrukcji powinien mieć wymiary 30x52, Gdzie oczywiście 30 cm to średnica kosza, a 52 cm to wysokość. Odwijając brzegi, jak poniżej na zdjęciu otrzymujemy 40 cm wysokości z 12 cm ramą. Ale to już kwestia gustu. Z tym koszem naprawdę można pokombinować.


Dla mnie nawet nieodwinięty i pozostawiony luźno jak np poniżej na zdjęciu daje super efekt. Jestem ciekawa waszych opinii;-) 



Można by go oczywiście wykonać też w jednej całości tylko i wyłącznie za pomocą drutów, podobnie jak ➨tutaj robiłam puf. Tylko wtedy należałoby to robić tak jakby do połowy i z powrotem. Efekt byłby ten sam. Jednak należałoby wtedy zacząć gdzieś od ok. 40 oczek, zwracając z jednej strony uwagę na zwężanie, żeby powstało koło. Dałoby się to również opanować. Ja jednak tym razem postanowiłam połączyć szydełko. 

Poniżej jeszcze parę  fotografii gotowego wyrobu. 









Dajcie znać co myślicie o tym projekcie. Ja długo myślałam o tym koszu, zainspirowała mnie do niego swoim zdjęciem Joanka z "Manufaktura splotów". Znacie? Super profil na instagramie, mówię Wam! 

Dla zainteresowanych, można też taki kosz wykonać z włóczki t-shirt yarn. 
Zrobiłam taki, gdzie do dna kosza użyłam resztki sznurka z kosza, który przedstawiałam wyżej. 
Wykonałam kółko w taki sam sposób jak wyżej, tylko zrobiłam zamiast pięciu, to tylko dwa okrążenia plus oczywiście magiczne kółeczko. Natomiast brzegi zaczęłam od 15 oczek nawiniętych na druty i również ściegiem francuskim wykonałam całość. Wystarczył mi na to 1 pełny motek włóczki t-shirt yarn w kolorze szarym. Kosz jest dużo mniejszy ale równie dobrze wygląda;-)


Ok, więc ja, jak zwykle udostępniam instrukcję na facebooku, gdzie na moim profilu Kuźnia Home , jesteśmy w stałym kontakcie. 

No i też znajdziecie mnie na instagramie kuzniahome.pl, hmm, pewnie wiecie;-)

Pozdrawiam, buziaki, miłego dziergania;-);-);-) 

Teresa z Kuźnia Home.